DZIŚ
Jaki dzień chcemy dziś obchodzić? Uzupełnij nasz kalendarz!
Poradnik.ngo.pl
/ Współpracuję z mediami
/ 3. Warsztat – dobry nius, wywiad, konferencja prasowa i patronat medialny
/ Patronat medialny: co to jest, jak go zdobyć, jak zrealizować?
Patronat medialny: co to jest, jak go zdobyć, jak zrealizować?
Gdy realizujemy różne pozarządowe działania (konkurs
plastyczny dla dzieci, lokalny festyn, przegląd filmów, warsztaty
dla liderów itp.) zdarza nam się ubiegać o patronat medialny. Jak
to robić skutecznie? Jakich błędów unikać?
1. Przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć na
pytania: Po co nam patronat medialny? Co chcemy dzięki niemu
osiągnąć? Jakie media nas interesują?
Patronat medialny z pewnością może nam pomóc nagłośnić
imprezę/wydarzenie/działanie, wypromować je, dotrzeć do odbiorców.
Atrakcyjny patronat to również prestiż dla naszej
organizacji.
2. Kolejną rzeczą jest stworzenie atrakcyjnej
oferty patronackiej.
Oferta powinna zawierać informacje o:
- wydarzeniu (co, gdzie i kiedy będzie się działo);
- organizatorze (kto za tym stoi, jakie ma doświadczenie);
- korzyściach dla patrona medialnego (co uzyska patron wspierając dane wydarzenie, co mu oferujemy – nie tylko „logo na ulotkach”, ale „logo na 1000 ulotek, rozdanych wśród uczniów wszystkich szkół w powiecie”);
- konkretnych oczekiwaniach od patrona medialnego (kiedy i czego się spodziewamy – im konkretniej, tym lepiej).
Oferta jest wizytówką naszego działania, naszego projektu.
Pamiętajmy, że na jej podstawie ktoś podejmie decyzje o udzieleniu
(bądź nie) patronatu medialnego. Zadbajmy, aby była:
- bardzo konkretna (wiadomo co się wydarzy, co zaoferujemy, czego oczekujemy) – nie oczekujmy, że osoba czytająca będzie chciała się domyślać co się będzie działo, nie używajmy żargonowego języka, pokażmy, że wiemy czego oczekujemy;
- atrakcyjna (pokażmy, czym nasz festyn różni się od wielu innych);
- przekonująca (udowodnijmy, że to właśnie nas warto wesprzeć, a nie wiele innych inicjatyw, dajmy się zapamiętać);
- poprawna technicznie (jeden, góra dwa pliki wysłane e-mailem, pliki o wielkości mieszczącej się w standardach wysyłania e-maili, zaadresowana do właściwej redakcji).
3. Teraz czas na skontaktowanie się z
tytułem/medium.
Warto dowiedzieć się kto w redakcji zajmuje się patronatami
medialnymi (czasem można to sprawdzić na stronie internetowej) i do
niego/niej skierować pismo. Często wystarczy e-mail, ale czasem
warto zadzwonić i uprzedzić, że wysyłamy ofertę.
Pamiętajmy, że oferta powinna być dopasowana do medium, do
którego się zwracamy (do jego specyfiki itp.) – nie zwracajmy się
do ogólnopolskiej redakcji o patronat nad konkursem dla 20 osób w
małej gminie, szukajmy mediów branżowych, odpowiadających naszemu
działaniu. Niewielki internetowy portal piszący o kulturze może być
dużo ciekawszym i otwartym patronem medialnym dla warsztatów
plastycznych niż lokalna telewizja.
4. Gdy już dostaliśmy patronat medialny nad
naszym wydarzeniem, bardzo ważnym etapem jest jego
„obsługa”.
Często podpisujemy umowę/porozumienie z patronem medialnym, w
której określamy wzajemne zobowiązania (większe media mają bardzo
często gotowe wzory umów) – pamiętajmy, aby wpisać wszystko w miarę
dokładnie, ale też realnie.
Bardzo ważna jest terminowość i nasza samodzielność, podczas
realizacji zobowiązań: to my pamiętajmy, kiedy mamy wysyłać
informacje do patrona medialnego, nie zapomnijmy poprosić (z
odpowiednim wyprzedzeniem) o logo do nadrukowania czy materiały do
dystrybucji. Jeśli będziemy konkretni, rzetelni, nie zapomnimy o
informowaniu naszego patrona medialnego o wydarzeniu – możemy z
pewnością liczyć na współpracę w przyszłości
5. Podsumowanie i zakończenie współpracy
to również bardzo ważny element.
Nie zapomnijmy wysłać podziękowania za wsparcie medialne,
podsumowania współpracy – pokażmy konkretnie, co zawdzięczamy
patronowi (np. Dzięki informacji w Państwa gazecie o warsztatach
dowiedziało się ponad 100 osób…). Jeśli chcemy kontynuować
współpracę – napiszmy o planach i oczekiwaniach na
przyszłość.
Dla przykładu podajemy też najczęstsze błędy podczas ubiegania
się o patronat medialny portalu ngo.pl:
- Nie wiadomo o co chodzi – nie rozumiemy czego się od nas oczekuje, z jakim wydarzeniem mamy do czynienia. Informacje są napisane nieprzystępnie, niekonkretnie. Nawet my czasem nie rozumiemy branżowego „pozarządowego” języka.
- To nie do nas – dostajemy prośby adresowane do innych redakcji, do innych osób, nie są przygotowane zgodnie z naszą specyfiką (ktoś nie wie, że pisze do portalu internetowego).
- Koszmar załączników – dostajemy 10 plików, które ważą 20 MB i nic nie mówią; tytuły plików z których trudno się czegokolwiek domyślić; oferta na 10 stron, zawierająca głównie prezentację organizacji, a nie wydarzenia.
- Błędy, błędy w informacjach – od ortograficznych, przez językowe, literówki, nieczytelną czcionkę, zapisanie dokumentów w dziwnych formatach do otrzymania kilku kolejnych wersji pliku w odstępie 3 dni.
