Używasz nowego ngo.pl Widzisz błąd lub chcesz się podzielić z nami swoją opinią? Pisz na adres redakcja@portal.ngo.pl

Kiedy konkurs jest grą hazardową

Nieraz bezpieczniej jest i bardziej opłaca się organizować loterie fantowe, nawet jeśli wydaje się, że podlegamy wtedy większym rygorom prawnym.

1

Rozwinięcie

Gra losowa - gra, której wynik zależy od przypadku.

Zakład wzajemny - zakład polegający na odgadywaniu zaistnienia różnych zdarzeń.

Te skrócone definicje dwóch rodzajów gier hazardowych są kluczowe przy ustalaniu jakiego rodzaju przedsięwzięcie fundraisingowe będziemy organizować. Niezależnie bowiem od tego jak je nazwiemy - loterię, konkursem, zabawą - dla prawnej oceny znaczenie mają cechy tego przedsięwzięcia, i to na ich podstawie służby kontrolujące organizację mogą odpowiednio zakwalifikować naszą akcję. Odpowiednio, czyli nie zawsze tak, jak sami ją sobie nazwaliśmy.

Kilka lat temu pewna NGO organizowała akcję fundraisingową pod nazwą „Krowi konkurs”, który polegał na obstawieniu na specjalnej stronie internetowej jednego (lub więcej) z 97 pól odwzorowujących części pastwiska w podlubelskiej miejscowości, na którym pasła się krowa. Po obstawieniu wybranego przez siebie pola - każde pole mogło być obstawione tylko przez jedną osobę - uczestnik konkursu otrzymywał mailem informację, jak ma opłacić darowiznę na rzecz organizacji, która była warunkiem udziału w konkursie. „Ceny” za poszczególne pola były różne, najtańsze kosztowały 50 złotych, najdroższe zaś aż 5 tysięcy złotych (było pole najbliższe miejsca, gdzie konkretnego dnia miała zostać wypuszczona krowa). Konkurs polegał bowiem na właściwym przewidzeniu, w którym miejscu pastwiska krowa zrobi kupę. Nagrodą dla osoby, która prawidłowo obstawiła pole była wycieczka do Izraela ufundowana przez biuro podróży.

Podziwiając organizację za kreatywność, trzeba się jednak zastanowić czy to co nazwała „konkursem” naprawdę było konkursem, oraz czy to co jest w regulaminie określone jako „darowizna” naprawdę było darowizną. Moim zdaniem odpowiedź na oba pytania jest niestety negatywna. Organizując zabawę polegającą na obstawieniu prawdopodobieństwa zaistnienia jakiegoś zdarzenia - a taka była istota tego konkursu (nawet sam organizator ustalając różne ceny na poszczególne pola uznał, że prawdopodobieństwo zrobienia przez krowę kupy bliżej miejsca, w którym została wypuszczona jest dużo wyższe niż w miejscach bliżej ogrodzenia) - proponujemy uczestnikom zakład wzajemny. Polskie prawo zakazuje urządzania zakładów wzajemnych przez internet poza naprawdę nielicznymi wyjątkami. „Darowizny” wpłacane przez uczestników „konkursu” także były darowiznami tylko z nazwy, w rzeczywistości były bowiem opłatą za udział w grze hazardowej (jest nią każda loteria czy zakład wzajemny), a nie bezinteresownym świadczeniem, jak definiuje darowizny Kodeks cywilny.

Polskie prawo jest bardzo surowe jeśli chodzi o gry hazardowe. Nawet loteria fantowa, w której pula nagród wynosi 500 złotych, a cały zysk z loterii przeznaczany jest na cele charytatywne, jest grą hazardową regulowaną Ustawą o grach hazardowych i trzeba ją zorganizować zgodnie z wymogami. Te wymogi, wbrew pozorom, w przypadku organizowania charytatywnych loterii fantowych, których pula nagród nie przekracza 4.200 zł (a dla organizacji mających status Organizacji Pożytku Publicznego – 63.000 zł) nie są wcale bardzo skomplikowane, nie wiążą się też z żadnymi opłatami. Za to za zorganizowanie charytatywnej loterii fantowej bez zgłoszenia może grozić grzywna.

Taką właśnie karę - grzywnę w wysokości 1.000 zł - musiały ponieść organizatorki charytatywnej loterii fantowej odbywającej się przy okazji wiejskiego festynu, bo nie wiedziały, że nawet ich skromna i w całości charytatywna loteria musi być zgłoszona do (wtedy) Izby Celnej. Na ich szczęście ostatecznie sąd uznał, że kara jest zbyt surowa w stosunku do szkodliwości społecznej przewinienia i warunkowo umorzył postępowanie. Ale gdyby panie swoją loterię zgłosiły, obyłoby się bez stresów i zdania się na łaskę sędziego.

Wracając zaś do naszego „konkursu”. Ostateczny efekt nie był imponujący, z 97 pól obstawiono tylko 39, a łączna zebrana kwota wyniosła tylko 3750 zł. Gdyby organizatorzy zdecydowali się na tradycyjną loterię fantową to mogliby na niej zarobić aż trzykrotność wartości oferowanej nagrody, bo na takie „przebicie” w charytatywnych loteriach fantowych pozwala ustawa.

!
Projekt „Stołeczne Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych” jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa.

autor(ka): Katarzyna Sadło, FRSO

Potrzebujesz pomocy w innej formie? Masz konkretne pytanie?
Poniedziałek-piątek 9:00-13:00
Do wypełnienia na stronie
Informatorium_ngo
Komentarze
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu.